Kryształowe Dzieci

  Kryształowe Dzieci, zwane również dziećmi indygo, charakteryzują się prawdziwym człowieczeństwem. W przeciwieństwie do pozostałych, wyróżnia ich włączona na stałe świadomość, czyli odczuwanie świata takiego, jakim jest naprawdę. Dzieje się tak, ponieważ w dzieciach tych nie rządzi umysł wraz z psychiką i dzięki temu mogą się one skutecznie odciąć od niskich wibracji, wynikających z negatywnych emocji.
Ludzie na naszej planecie dzielą się na „robotów”, „psychicznych” oraz Kryształowe Dzieci. Dwie pierwsze grupy to „marionetki” funkcjonujące w ramach wkodowanego im oprogramowania systemowego (religijnego, politycznego, społecznego, kulturowego itp.). Nazwa „robot” jest więc wyznacznikiem ich uzależnienia od programów, czyli braku wolności. Wolność tak naprawdę jest stanem umysłu, który gdy połączony jest ze świadomością staje się odporny na wszelką manipulację, czyli systemową iluzję. Obudzona świadomość podpowiada bowiem jaka jest prawda i dlaczego trzeba funkcjonować w oparciu o prawo duchowe (czyli Prawo Wolnego Wyboru), a nie prawo systemowe (Prawo Totalnego Podporządkowania), które nastawione jest na zrobienie z człowieka doskonałego niewolnika, czyli osobnika, jaki sam z siebie lubi niewolę i nie chce się z niej wyzwolić. Człowiek „robot” jest bezduszny – niewrażliwy i odporny na wszelkie przejawy budzenia świadomości do tego stopnia, że niszczy i atakuje wszelkie ruchy oraz idee wolnościowe, stając się zagrożeniem dla Kryształowych Dzieci, nawet wtedy, gdy są to jego własne dzieci.
  Wielu ludzi dostrzega fakt, że otaczający świat nie jest taki, jakim być powinien, że ludzie niepotrzebnie cierpią, giną na wojnach i umierają z głodu. Nawet wielu „psychicznych” podziela taką opinię, ale gdy zapytamy ich, jak można to zmienić, powiedzą że się nie da i że cierpienie jest nieodłącznym atrybutem życia na Ziemi. Tylko Kryształowe Dzieci czują, że świat może wyglądać inaczej i posiadają w sobie odpowiednie zapisy, aby zmienić go na lepsze. Dlatego są tak cenne, a zarazem niebezpieczne (dla Systemu) i przez to bezlitośnie niszczone. Pierwszym filmem, który pokazał ten proces był Matrix, zachęcam więc do jego obejrzenia (nawet ponownie, po latach), aby uświadomić sobie o jaką stawkę toczy się obecnie walka na Ziemi...
   W Polsce schodzenie Kryształowych Dzieci rozpoczęło się tak na dobre po II wojnie światowej. Od roku 1950 rodziło się jedno Kryształowe Dziecko na 100 porodów. W roku 1995 co dziesiąty poród dawał już życie Kryształowemu Dziecku, a po roku 2020 będzie się ich rodziło już 60%. To przyspieszenie ma związek ze zmianami jakie zachodzą na Ziemi w ostatnich dziesięcioleciach i jakie przyspieszyły po 2012 roku. W skrócie powiem, że dotyczą one połączenia się ziemskich czakramów oraz słabnięcia szarej strefy, w której działało i działa zło. Zmiana ziemskiej energetyki powoduje wzrost wibracji na naszej planecie i sprzyja budzeniu się świadomości ludzi na Ziemi. Oczywiście budzenie się świadomości ludzkości ma związek z inkarnacją Kryształowych Dzieci i coraz mniejszą ilością wcieleń ludzi „robotów” i „psychicznych”. Już niedługo tacy ludzie nie będą w ogóle rodzić się na Ziemi, zło straci więc mechanizm, dzięki któremu rządzi naszą planetą.
   Dotychczas los Kryształowych Dzieci był niepewny, gdyż katolicki okultyzm (chrzest, komunia) zabijał w 99% ich energetyczne serce, przez co się nie mogły obudzić. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zaczęły rodzić się Kryształowe Dzieci posiadające drugie serce, umieszczone w przestrzeni energetycznej, które można uaktywnić, mimo zabicia przez System tego pierwszego.

   Jeśli ktoś z Was drodzy czytelnicy chce się dowiedzieć czy jest Kryształowym Dzieckiem, zachęcam do obejrzenia wideoblogu Zbigniewa Jana Popko: „Dzieci indygo. Test na Kryształowe Dziecko", do którego link znajduje się pod tym adresem:  Link

Nowy test znajduje się pod tym adresem:  Link

 

  

Wszystkie prawa zastrzeżone.Strona wykonana przez Strony WWW - doneta.pl